Dzieci niczyje?
Chodzą po świecie żalem pijane
Jak niewidzialne dorosłym duchy
Z serc bliskich odpady dzieci niczyje
Zbierają ze wsząd miłości okruchy
Nie chcą zrozumieć co odrzucenie
Dlaczego inni normalnie żyją
Im tylko niechęć zło i cierpienie
Żądają miłości o szczęście się biją
Wdzięczni za każdą chwilę radości
Za każde dobro sercem oddają
A my niszczymy w nich resztki godności
Po nas w ich sercach rany pozostają
Chcą uciec z więzów żalu i cierpienia
Tam gdzie krzywd żadnych dzieci nie zaznają
Ciepią szukają dobra w swych marzeniach
Że znajdą gdzieś ludzi co ich pokochają
Zamknięci niczym zwierzęta w klatkach
Dzieci niczyje niczym dusze zbłąkane
Jak piękna niegdyś róża lecz teraz bez płatków
Jaskółka co przez ludzi ma skrzydła złamane
Oj wy wszyscy dorośli wy matki i ojcowie
Jaki wy tym dzieciom los dziś gotujecie
To przez was spłodzone córki i synowie
Pragną dziś miłości a wy ich nie chcecie
Jak ćmy co za światłem zginąć są gotowe
Czy za miłość ginąć mają dziś w płomieniach
Oddajcie im serca a wnet będą zdrowe
I nie pozwalajcie by marły w cierpieniach!
St Banaś. Bobrzanin.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz