Wstanę
Wstanę, raz jeszcze podniosę do góry czoło
Obalać
mury i z krwawym walczyć z tyranem.
By
zniewolonym być znowu siłą, ostoją.
Wstanę
do walki o dobro pod rękę z Panem.
Wstanę,
dla tych co właśnie upadli bez siły
Choć
słaby, wyciągnę do nich swe ręce.
Czasem
tak mało potrzeba, by chcieli i żyli
Wstanę,
by przerwać cierpienie Ich i mękę.
Wstanę,
by walczyć o dobro serc i ludzi,
Wśród
udręczonych ziarno radości rozsiewać.
W
zgorzkniałych duszach sumienia znowu obudzić;
Wstanę,
by serca stwardniałe na miłość otwierać.
Wstanę
by kochać, o szczęściu na jawie śnić.
Tobie dać siebie, całego i szczerą duszę.
Chcę
czuć Twój zapach, tylko dla Ciebie żyć.
Bo pragnę kochać, bo mogę i chcę .Nie muszę!!!
Bo pragnę kochać, bo mogę i chcę .Nie muszę!!!
Wstanę,
by cieszyć się, że żyję, że jestem,
Że
widzę piękno, słyszę, pragnę i czuję.
Chcę
kochać Ciebie duszą, życiem i gestem.
Wstanę
i Bogu za wszystko dziś podziękuje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz