Jeszcze maleńka życia drobina
Cudu stworzenia okaz rzadki
Miłości ludzkiej skutek przyczyna
Już czujesz dobro serca Matki
Jesteś największą życia radością
Bezcennym niczym diament gładki
I ogarnięty wielką miłością
Płynącą z serca swojej Matki
Gdy jako dziecku krzywda się działa
Ktoś honor splamił przyszywał łatki
Nie ma znaczenia duży czy mała
Tulisz swą głowę do serca Matki
Idąc w dojrzałość do nowego
Chcemy być tacy jak z pism okładki
Ciągle szukamy czegoś lepszego
Nie pamiętamy o sercu Matki
I za czymś gnamy czegoś nam mało
Trudno się wyrwać z żądz naszych klatki
Nawet nie wiemy jak to się stało
Że już przestało bić serce Matki
Kiedy się skończy sukcesu droga
Stracą swą wartość dobra dostatki
I targa nami dziecięca trwoga
Lecz nie ma przy nas serca Matki
Więc póki jeszcze jej serce bije
Choćby to były życia ostatki
To wiedz że Ona dla ciebie żyje
I nie rań nigdy "Serca Matki"
Burstadt 26 05 18
Stanisław Banaś
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz