niedziela, 22 grudnia 2013

Mały Bóg

W ubogiej stajni narodzony,
Choć przyszedł zbawić ludzki ród.
Bez berła, tronu, bez korony,
Lecz król prawdziwy, mały Bóg.

Znów leży w sianku wśród zwierząt w żłobie,
Ten sam co wtedy smaga go chłód.
Zabrakło znowu miejsca w gospodzie,
A przyszedł przecież zbawić swój lud.

Więc przygotujmy serca gorące,
Bez nienawiści, gniewu, pychy,
Weźmy to dziecię miłości pragnące
Utulmy do snu śpiewem cichym.

Nie płacz dzieciątko, od dziś miłością
Twe małe ciało ogrzejmy
Z zimnej stajenki z wielką radością
Do domu w sercach Cię zaniesiemy.

Bo tak niewiele Bogu potrzeba,
Wystarczy chwycić się za ręce,
Wierzyć, że dla nas zstąpił z nieba

I kochać, kochać całym sercem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz