czwartek, 10 stycznia 2013

Sam


Jestem sam, choć pośród ludzi,
Dziś zagubiony i bez zrozumienia.
Coraz bardziej serce się studzi,
Z dnia na dzień więcej cierpienia.

Z każdą chwilą zatracam siebie,
Dla nikogo nic już nie znaczę.
I jak gwiazda, co spada na ziemię,
Tak i ja blask swój utracę.

Wiara, którą żem kiedyś góry przenosił,
Dziś topnieje jak lód na pustyni.
Jeszcze wczoraj żem szczęście roznosił,
Dziś ta dobroć w nędzarza mnie zmieni.

Cóż to za przyjaźń i jacy ludzie,
Którzy o wszystkim zapomnieć mogą?
Żeś cierpiał kiedyś przez krzywdę cudzą,
Gdyś Tyś był w potrzebie – poszli swą drogą.

Oddałem przecież całe swe serce
Kiedy o prawdę przyszło walczyć.
Lecz dla was mało, chcecie więcej!
W pył startą duszę chcecie zobaczyć…

Cierpiąc innym ból w okół zadaję,
Tak jak zranione zwierze w pułapce.
Niszcząc, co tylko na drodze staje,
Sam się zamykam w cierpienia klatce.

Myśli wciąż błądzą, sił już nie staje,
żeby rozdartą duszę posklejać.
Ciągle mi życie ból nowy zadaje,
Co raz to nowe spadają cierpienia.

Tylko jedno przy życiu mnie trzyma,
Przez zniewagi, cierpienia prowadzi.
Mą nadzieją jest moja rodzina,
Jej me serce nigdy nie zdradzi…

2 komentarze: