Dokąd mnie wiedziesz - Panie?
Sam już nie wiem dokąd mnie wiedziesz - Panie
Wciąż na Twej drodze lecz czuję że ciebie tracę
Już nie wiem co złe i co podlejsze się stanie
Czym upokorzysz co jeszcze z duszy swej stracę.
Skąd lęk ten czemu strach duszą targa
I boli jakby szponami rwali zbolałe serce
Oddałem wszystko dlatego duszy mej skarga
Lecz to za mało ciągle żądają więcej.
Czy coś zaczynam czy raczej kres się zbliża
Zabiegać o coś czy może roztrwonić wszystko
Walczyć o godność podnieść się nie dać poniżać
Czy upaść może za chwałę wątpliwą -nisko.
Mam ulec raczej buntu dokonam Panie
Z krzywd swoich zbuduję oręże krwawą
Przez nienawiści krzyk niech sprawiedliwość się stanie
Wrogów swych zatopię łzami gorzkimi lawą.
Lecz cóż ja pocznę gdy stanę u Twoich bram
Rozliczyć się z talentów które mi dałeś
Odejść mam z niczym bom życie zmarnował sam
Ty przez cierpienie Panie zbawienie dać mi chciałeś!!!
Ty przez cierpienie Panie zbawienie dać mi chciałeś!!!
23 10 2013 r.
"czym upokorzysz co jeszcze z duszy swej stracę"- otóż musisz wiedzieć że Bóg nie upokarza my się sami upokarzamy swoim postępowaniem, i nie utożsamiaj swoich odczuć z Bogiem. "Moje myśli nie są waszymi myślami"- Biblia. Szukaj prawdy a nie będziesz taki pogubiony. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń