niedziela, 13 października 2024

Szczęście

Szczęście 

Byłem raz świadkiem takiego zdarzenia

Dyskutowało o szczęściu dwóch braci

Spełniły się właśnie jednemu marzenia

A drugi marzenia o szczęściu utracił.

Kochali się obaj w jednej dziewczynie

Lecz w końcu wyboru dokonać musiała

Biorąc jednego już myśli o winie

Wszak temu drugiemu nadzieję zabrała

Więc sam ten temat rozważać zacząłem

Jak to z tym szczęściem się dzieje

W mych rozważaniach dociec chciałem 

Czy tak naprawdę to szczęście istnieje?

Pierwszym przykładem nie lekarz będzie

Ręce zaciera gdy chorych jest dużo

Chwali się szczęściem znajomym wszędzie

Jak chorych mam dużo to kasę mi wróżą

Czy widać zaś szczęście u chorego

Poprawy nie ma pieniądze swe stracił

Już nie przychodzi lekarz do niego

Wszystko dobrze było kiedy chory płacił

A pijak gdy po libacji oczy otwiera

Każdą kropelkę z butelek wygniecie

Wypija kiedy szklaneczkę uzbiera 

I najszczęśliwszy jest wtedy na świecie

Spójrzmy na na jego dzieci i żonę

Przecież kochają ojca swojego 

Lecz nieszczęśliwe są i zmęczone

Widząc znów ojca pijanego

Złodziej szczęśliwy kiedy ukradnie 

 A okradziony gdy złapią złodzieja

Pierwszy szczęśliwy kiedy nie wpadnie

Drugi że złapią go ma nadzieję

Ksiądz i nieboszczyk proszę zobaczyć

Jaki to przykład jest doskonały

Bliscy się grążą w smutku rozpaczy

A ksiądz opowiada im dyrdymały

Mówi że śmiercią cieszyć się trzeba

Nawet gdy żywiciela rodziny utracisz

Wszak wie że nie każdy trafi do nieba

Szczęśliwy bo się na śmierci wzbogacił

Weźmy rolnika czy robotnika 

Całe swe życie ciężko pracuje

Jakieś tam grosze mu się wtyka

Ciężkie pieniądze kto inny zgarnuje

Czy  tak naprawdę szczęście istnieje?

Któryż to mędrzec sądu dokona

Czy można nazwać coś pełnią szczęścia

Gdy nieszczęśliwa jest druga strona 

W mych rozważaniach mogą być luki

Powiedzieć tego wcale się nie boję 

Trzeba by dokonać nie lada sztuki

By każdy odnalazł w życiu szczęście swoje.







 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz