czwartek, 10 stycznia 2013

Sumienie


Jest tylko tam, gdzie go potrzeba,
Czystym westchnieniem, dobra pragnieniem,
Pewną przepustką do Boga, do Nieba,
Złem nieskażone, czyste sumienie.

Bez niego czasem łatwiej w życiu,
Bo kompromisów i zła jest wrogiem.
Można zło czynić, krzywdzić w ukryciu
I walczyć z ludźmi, Panem Bogiem.

Kiedy fortuny czepią się koła,
Zawiść i podłość kwitują milczeniem,
Wtedy sumienia nikt nie woła,
Zmieszają z błotem godność, sumienie.

Nie dźwigną słabych mocnym ramieniem,
Bólu nie przejmą ich i cierpienia,
Gdy serce twarde jak z kamienia
- Brak w nich litości, brak sumienia.

Nadzieją karmią, by ich wybrano,
Zabiorą potem, bo władza ich zmienia.
Zapomną o słowie danym, co obiecano,
Za złudną władzę sprzedają sumienia.

Komu sumienia, komu godności trzeba?
Za garść srebrników, za stopień jeden do władzy,
Bierzcie! Dziś przecież wszystko na sprzedaż.
Dziś czas, kiedy dobrem się gardzi.

Lecz kiedyś w strachu, zbudzony o świcie,
W zwierciadle braknie obłudnych cienia.
Zdać przyjdzie sprawę o ziemskim bycie,
Czas, aby zrobić rachunek sumienia.

Więc szukasz dobra dookoła siebie,
A ujrzysz tylko ból, łzy cierpienia.
Chciało być z Tobą, szukało Ciebie,
Nie odnalazło Cię, Twoje sumienie.

A ono tam tylko, gdzie chcą go, gdzie trzeba,
Czystym westchnieniem, dobra pragnieniem,
Pewną przepustką do Boga, do nieba.
Żyjmy więc godnie, z czystym sumieniem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz