W drodze
Szukając szczęścia błądzimy idąc przez życie
Walcząc ze sobą na lepsze czasy czekamy
Dobro tuż obok prowadzi nas ciągle skrycie
Chroni gdy tylko w Boga wciąż wiarę mamy
Jak mali ludzie są wobec wielkości Boga
Wobec wszechświata co nas swym pięknem przytłacza
Raz lepiej w życiu to znowu przychodzi trwoga
Bez Boga życie gniecie nas wciąż i przytłacza
Bez wiary próżno wszak szukać nam nadziei
A bez nadziei nie zaplanujesz przyszłości
Obłuda tylko do zła nas jak skała przytłacza
Dobro pozwala nam wytrwać w szukaniu miłości
Coraz trudniej zrozumieć ten świat i tych ludzi
Serc skamieniałych co nigdy miłości nie znały
Bóg tylko może w ludziach nadzieje obudzić
By zło porzucić by ludzie znów się kochali
Na dróg rozstajach wskaż Panie nam prawą drogę
I ratuj kiedy w otchłaniach zła się gubimy
Bez ciebie z dna sam się wydostać nie mogę
W świecie bez Boga szanse na niebo tracimy
Wlej w serca puste zranione swą miłość Panie
Świat niech zło nienawiść i chciwość porzuci
Cierpiącym niech się choć trochę nadziei ostanie
Oby szczęśliwi z tej drogi do Ciebie powrócili
St Banaś 30 08 2024 Bobrza
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz