Do kogo Boże się udamy,
Kiedy zabrałeś nam Kowala?
W kim teraz wsparcia szukać mamy?
On wiarę w ludzi w nas rozpalał...
W stali wykuwał swe marzenia,
Piórem opisał miłość tej ziemi.
Nigdy nie mówił o swych cierpieniach,
Artysta, co nasz świat odmienił.
Kto z armat strzeli na wiwaty,
Kiedy świętować sami będziemy?
Czy zagrzmią z niebios Twoje armaty,
Kiedy żałobą się okryjemy?
Kłuj nam podkowy szczęścia w niebie,
Raduj anioły kunsztem swoim.
My się będziemy modlić za Ciebie,
By Bóg Cię przyjął do kuźni Swoich!!!
Kiedy zabrałeś nam Kowala?
W kim teraz wsparcia szukać mamy?
On wiarę w ludzi w nas rozpalał...
W stali wykuwał swe marzenia,
Piórem opisał miłość tej ziemi.
Nigdy nie mówił o swych cierpieniach,
Artysta, co nasz świat odmienił.
Kto z armat strzeli na wiwaty,
Kiedy świętować sami będziemy?
Czy zagrzmią z niebios Twoje armaty,
Kiedy żałobą się okryjemy?
Kłuj nam podkowy szczęścia w niebie,
Raduj anioły kunsztem swoim.
My się będziemy modlić za Ciebie,
By Bóg Cię przyjął do kuźni Swoich!!!
Pięknie :)Serdecznie pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń