W
świecie, gdzie ciągle widać tyle bólu,
A
strach zabija w ludziach marzenia,
Śmierci codzienność dzieci do snu tuli
Łzy matek już płyną jak rzeki cierpienia.
W
świecie, gdzie liczysz się jeśli masz,
A
wokół nas bieda, upokorzenie,
Grosz
żebrakowi jałmużny dasz
Chcąc
z obojętności mieć rozgrzeszenie.
W
świecie, gdzie honor już nic nie znaczy,
Ludzkiej
niedoli nie warto odmieniać.
Gdzie
miliony bezbronnych tułaczy
Miłości
trzeba by świat ten zmienić.
Oczu
potrzeba co krzywdę zobaczą,
Co
nad cierpiącym łzę gorzką uronią.
Ust,
co najgorszą zbrodnię przebaczą,
Szeptem
wątpiących do życia nakłonią.
Rąk
nam potrzeba, by dobro czyniły,
Rozdały
wszystko, choć mało miały.
Serc,
co się na roścież otworzyły,
By
miłość i wiarę ludziom rozdawały.
Rozumu,
by ogarnąć cierpienie,
By
mógł odróżnić złe od dobrego.
Siły,
co ludziom przywróci marzenia,
Mądrości, aby nie ranić bliźniego.
Daj
miłosiernych rąk nam ,o Boże,
Serc, które by miłość rozdawały.
Rozumu,
co w rozterkach pomoże
I
oczu, co nigdy bólu nie widziały.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz