poniedziałek, 11 listopada 2024

Bóg Honor i Ojczyzna

Żyje na ziemi lud niewybrany

Ot tak zwyczajny prosty lud

Lecz Bogobojny  i wierny Panu

Nie jeden dla nich Bóg sprawił cud.

Gdy inni przeciw Bogu stawali

By wiarę złamać Bożych sług

Świat Europę w obronę brali 

Tą rolę Polsce przydzielił Bóg

Lecz Bóg też karał srodze Polaków 

Gdy targowicą kraj sprzedali

Ileż pokoleń ginęło rodaków

Kiedy do Boga, wolności wracali.

Ledwie co wolność odzyskał lud

Znów nasza wolność tyranem  dręczona

Więc zesłał nam Bóg nad Wisłą cud

By nie szerzyła się plaga czerwona.

Lecz szatan walczył i zstąpił na ziemię

Niebo i ziemia krwią płaczem zalało

Dwóch lucyferów rusza na plemię

Co z Bogiem światu wolność dać chciało.

Polak znów walczy nie złoży broni

Krwawi na wszystkich frontach świata

Ginąc za wolność z krzyżami w dłoniach

A świat swą zdradą dał nam zapłatę.

Choć pokonali jednego kata

To drugi już nas w niewolę bierze

To możnowładcy tego świata

Krew wolność Polski sprzeniewierza.

Krew z bólem łzami przemieszane

Bez sił lecz z wiarą wciąż walczymy

My w Bogu mamy wciąż zaufanie

I z Tobą Boże zło zwyciężymy.

O wy skazani znów na wygnanie

Z kraju jak niegdyś przez caraty

Dziś brat nasz przeciw brata stanie

Świat milczy choć nas dręczą katy.

Nie straszny dla nas obcy wróg

Lecz nasze serca ból rozdziela

Cierpimy walcząc a z nami Bóg

Tak ciężko razy od braci zbierać.

Jakimi wiedziesz nas ścieżkami?

I w czym tu sens czym cel ukryty?

Dźwigamy krzyże na barkach swoich

Duchem bo ciałem prawie zabici.

Kto się upomni za naszym ludem

Co pod pręgieże obce jest dany

Dla świata walczył z takim trudem

Choć przez świat podły zaprzedany.

Lecz kiedy dość cierpienia mają

Nadziei z nikąd mieć już nie mogą

Dasz im opokę na którą czekają

By nas prowadził wolności drogą.

Znów Polska świat ten obroniła

Wolność nadzieję Europie oddała

Dumnie z Papieżem szatana gromiła

Świat Europa już zapomniała?

Swe puste serca niech otworzą panie

Ci co za Bogów znów dziś się mają

Niech ujrzą w ludziach swoje odbicie

I niech się w końcu opamiętają 

Jakże z nas nie chce pamiętać wielu

Co ojcom świętym było - przyznasz

Że pierwszym Bóg jest no i wolność 

A także Honor i Ojczyzna.

                                                 Bobrzanin St Banaś.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz