Jeśli
Nigdy nie dowiesz się czym jest bieda
Jeśli w bogactwa będziesz opływał
Między ubogich by ci wyjść trzeba
Byś do snu ciało łachmanem okrywał
I nie zrozumiesz nigdy cierpienia
Gdy nie poczujesz ran swoich bólu
I nie doświadczysz strachu zwątpienia
Gdy nie przygniecie cię los do muru
Nie dowiesz się czym ognia jest żar
Dopóki dłoni swej w nim nie sparzysz
Nigdy nie spełnią się twe marzenia
Jeśli sam nie wiesz o czym marzysz
Nigdy nie poznasz czym dobro miłość
Dopóki serca nie oddasz bliźniemu
Gdy nie obdarzy ciepłem czułością
A co najlepsze z siebie dasz jemu
Nie zaznasz nigdy żaru miłości
Gdy w sercu chłód i lodu bryła
Bez zaufania w ślepej zazdrości
Miłość zatracisz choć piękną była
Nie zaznasz także win odkupienia
Jeśli nie wyznasz grzechów szczerze
Choć chce- Bóg nie da ci zbawienia
Gdy mu nie powiesz-ja w Ciebie wierzę
Sam też szczęśliwy nigdy nie będziesz
Jeśli zło krzywdę czynisz bliźniemu
Lecz serca ludzi dobrem zdobędziesz
Swym czasem który poświęcisz jemu
Czasem wystarczy dłoń uśmiech słowo
By z bagna życia wywlec człowieka
Co mur zgryzoty chce rozbić głową
A tak naprawdę na miłość czeka
Nawet gdy wszystko w życiu zdobędziesz
Jeśli wyzujesz się z dobra miłości
W kłamstwie obłudzie szczęścia nie będzie
Prawda jest drogą do wieczności!
Obmyj się dobrem ze zła okrycia
Nie będzie wielką ci żadna trwoga
Gdy znajdziesz światło w ciemnościach życia
To zaprowadzi cię wprost w ręce Boga!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz