niedziela, 17 listopada 2019

O przebaczenie

Nie każdy kwiat ma piękną woń,
Nie każdy człowiek serce czyste.
Nie każdy, kto Ci poda dłoń
Chce Twego dobra - to oczywiste.

Nie każda mądrą sina skroń,
Nie wszystko złotem, co się świeci.
Nie zawsze szczęście na siłę goń,
Nie każda iskra pożar wznieci.

Nie w każdej rzece woda płynie,
Z krzywd ludzkich płyną rzeki łez.
Gdzie fałsz, tam każda przyjaźń ginie.
Uśmiech, to tylko obłudy gest.

Gdy czasem błądzę, coś szukać mi każe
Dobra co we mnie ze złem się bije.
I szczęścia pragnę i o nim marzę,
Wciąż w dobro wierząc nadzieją żyję.

Lecz bunt, odraza się we mnie budzi,
Gdy widzę, jak się naród zdradza.
Znów się ogłupia zwykłych ludzi
 Kat na ofiary grób kwiaty składa.

Choć serce bólem zawiścią targane
W sercu nie chowaj swym nienawiści,
Bo czas zabliźni każdą w nas ranę,
A przebaczenie Twą duszę oczyści.

Spod nóg usuwam zawiści kłody,
Już sił nie staje, zranione dłonie,
Choć siwa skroń, wciąż duchem młodym,
Wciąż serce ogniem miłości płonie.

Wiem, że nie jestem przecież bez skazy,
Pewnie też kiedyś kogoś skrzywdziłem.
Więc to przebaczcie mi bez urazy,
Tak jak już wszystkim przebaczyłem.

[Bobrza, 17 listopada 2019]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz