Modlitwa o pokorę
Stawiasz się ponad Boga w niebie
Z butą bogactwem się obnosisz
Nie widzisz cierpień wokół siebie
Przymykasz oczy by ich nie znosić
Kiedy nad innym masz przewagę
Bo jest niesprawny stary czy chory
Z ust niczym biczem tną zniewagi
Bez wstydu żalu bez pokory
Świat ciągle ludziom zadaje razy
A Oni w bólu znoszą cierpienia
Z honorem dumą wiarą bez skazy
Że Bóg ich przyjmie da przebaczenie
Ból i cierpienie uczą pokory
I ukazują nędze świata
Czym że bogactwo kiedy duch chory
Niczym majątki zdobyte przez lata
Kiedy przed sędzią stanąć przyjdzie
Przed Tobą stanie twych czynów brama
Jeśliś coś zdobył na ludzkiej krzywdzie
Ta krzywda ciebie pogrąży sama
Tam już twe czyny ktoś podliczył
I tylko dobrem zmyć można winy
Więc cię spytają przed Boga obliczem
Ileś za życia dał siebie innym
Tam będą czekać Ci Patronowie
Co jeszcze wczoraj ich godność deptałeś
Modlitwy wznoszą by aniołowie
U bramy niebios ciebie witali
Dziś jeszcze możesz zmienić siebie
Rozdawać wokół miłość garściami
Łatwiej nam będzie o miejsce w niebie
Gdy miłość dobro będzie z Nami!!
Boże gdzie braknie rozumu tam dla sprawiedliwości
OdpowiedzUsuńDaj mnóstwo pokory dobra i Miłości!!!
A jakże często Dobry Bóg daje nam znaki (napomnienia)z nieba a my tak często leniwi i nie chcemy ich czytać...a później co? tylko płacz i zgrzytanie zębów...dzięki za ten wiersz a raczej bym powiedziała modlitwę...
OdpowiedzUsuńja też jestem nie bez winy, dlatego przeczytałam i przyjęłam ten wiersz jako jedną z najlepszych naukowo lektur...
OdpowiedzUsuń