Z
zapachem choinki, okruchem opłatka,
Ukradkiem,
po cichu umknął stary rok.
Tak
jak oka mgnienie, jakby filmu klatka,
Do
czasu wiecznego uczyniłem krok.
Zabrał
co najbliższe, oddał co niepewne,
Nie
dał nam dogonić szczęścia błogiej chwili.
I
zostawił pustkę, duszę butną, gniewną,
Tym,
co jeszcze wczoraj o jutrze marzyli.
Ale
z Nowym Rokiem powrócą marzenia
I
nadziei gwiazda oświetli nam drogę.
Wyzujmy
swe smutki, ciernie serc, wspomnienia
I
bądźmy radośni jak róż pąki młode.
Dawać
dobro ludziom, w zamian nie brać nic;
Niech
serca zapłoną szczęściem i radością,
By
ci, co przy Tobie, mogli pięknie żyć,
Za
wszystko odpłać swą szczerą miłością.
Znów
wróci choinka, pod nią biel opłatka,
Szczęśliwy
pożegnasz odchodzący rok,
Bo
z miłością przemknął niczym filmu klatka,
Ku
wiecznemu szczęściu uczyniłeś krok.
Piękne :D
OdpowiedzUsuńPięknie Panie Stanisławie i sama prawda.Pozdrawiam serdecznie z Nowym Rokiem.
OdpowiedzUsuń