Chcę przeżyć życie jak ptak wolny
I cieszyć się błękitem nieba.
Rankiem rozkwitać jak kwiatek polny,
Gdy kropla rosy spadnie nań z nieba.
Strumykiem być dla spragnionych wody,
Oazą - dla pragnących cienia.
Nadzieją tym, co doznali trwogi,
Rozkoszą tym, co zaznali cierpienia.
Wietrzykiem, co kołysze drzewa,
Majowym deszczem, co życie daje;
Słowikiem, który polom śpiewa,
Dla zakochanych wiecznym majem.
A zagubionym - nową nadzieją.
Zbyt pewnym siebie skrawkiem pokory.
Dla smutnych żartem, niech się znów śmieją,
Bezdomnym ciepłem w chłodne wieczory.
Chorym nadzieją na uleczenie,
Biednym - codziennym kawałkiem chleba,
Zranionym - lekiem, co goi cierpienia,
A dla złoczyńców bramą do nieba.
Chcę być, chcę dać, lecz czemu nie daję?
Czekam, że ktoś za mnie to zrobi.
Na krzywdę ludzką ciągle przestaję,
Wybieram proste, bez bólu drogi.
Kiedy zrozumiesz, dokąd zmierzasz,
A świat i ludzi sercem obdarzysz,
Poczujesz wtedy, żeś jak ptak wolny.
Będziesz tym wszystkim, o czym marzysz...
[Lato, 2000r.]
Jeden z moich ulubionych :)
OdpowiedzUsuńTwoja córa :P