czwartek, 10 stycznia 2013

Bolesna miłość


Cóż znaczy słowo kocham, gdy niewypowiedziane?
Czy milczeniem można opowiedzieć miłość?
Rozpali się w sercach? Czy będzie jej dane?
Czy zginie, jak gdyby jej nigdy nie było?

Cóż to za miłość, co rani i ból zadaje?
Zamiast czułości, ja ciągle cierpię i szlocham.
Serce zranione, w cierń owinięte rozdaje.
Wzgardzony, raz po raz przebaczam, bo kocham.

Ciągle Cię kocham, chociaż nie widzę w ogóle,
Szarość w około, bledną kolory tęczy.
Chcę Cię dotykać, pieścić Twe ciało czule,
Bez szeptu miłości, cisza mą dusze dręczy.

Tęsknię ogromnie, choć nigdy moją nie byłaś;
Śnię, że tańczymy, w obłokach między gwiazdami.
Patrzysz w me oczy, słyszę serc drżenie, ma miła,
Miłość nas niesie, jak orły między chmurami.

Jeśli to grzech, że Ciebie tak bardzo kocham,
Nie żądam od Boga, nie chcę przebaczenia.
Gdy miłość twa, nigdy nie będzie mi dana,
Pozwól, by w sercu prócz bólu, zostały marzenia.

1 komentarz: