niedziela, 24 listopada 2024

Obok ciebie

 Tuż obok ciebie umiera człowiek

Nikt nie zauważył kiedy konał głodny

Tuż obok dla zysku wycinają drzewa

Ta śmierć beznadziei naszej pomnik

Ciągle biała dama dzieci żniwo zbiera

Coraz to z młodszych okupów zażąda

Morduje nam dzieci bezlitosna chciwość

Śmierć bo narkotyków jest rządza pieniądza

Skręt i parę piwek kielich i samochód

Zabierasz przyjaciół w drogę bez kłopotu

Uderzasz  w jadących niewinnych samochód

Śmierć bo z tej drogi nie ma już powrotu.

A mord to zabawa krew jak szklanka wina

Razy i katusze bo spojrzał na ciebie

Że można być dobrym, chyba jakaś kpina

Śmierć tym co dobro mają jeszcze w sobie 

Chcąc podnieść o sobie zbyt niskie mniemanie

Biorą kaci w rękę kije do bisbola

Zabiją pierwszego kto na drodze stanie

Śmierć źle tłumaczonej swobody niewola.

Jak okrutne zbrodnie nastoletniej damy

Nienawiść ma oczach do mordu odwagę

Z ust gryps się wylewa jak zza więzień bramy

Sex mord i plugastwo ma im dać powagę.

Już mało pamięta czym prawdziwa miłość

Co niegdyś najtwardsze serca otwierała

Bo miłość od złego dla nas tarczą była

Od śmierci co bez sensu życie odbierała.

Przyjdzie kiedyś tobie wyboru dokonać 

Czy stanąć po dobra czy po stronie zła

Jeśli chcesz w swych myślach rozterki pokonać

Myśl że każdą z ofiar mogłem być też ja!.







 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz