Wiara Nadzieja i Miłość
Dzień za dniem mija życia ubywa
Ledwie co wczoraj żem wiosnę witał
A tu juz zima rzeka krą spływa
Znów głos skowronka słyszę gdy świta
Tyle co łany pokryły pola
A tu już zapach dymów jesieni
I znowu mrozy ścięly rolę
I tylko ludzi czas odmienił
Temu dał zmarszczke temu łysine
Szronem posypał kruczą głowę
Nawet nie możesz go obwiniać
Że Ci przyjaciół zabrał połowę
Już nie uśmiechną się do Ciebie
Nie przywitają serdecznym wzrokiem
I nie pomgą gdy będziesz w biedzie
Nie oczarują cię Swoim urokiem
Lecz życie dalej bez nich płynie
Jak w odchłań wsysa nas bezwładnie
Zanim spostrzerzesz się ono minie
My w nim miotamy się bezradnie
Znów zaczynamy nowe boje
Chcąc na powierzchni się utrzymać
I ledwo zaczniesz kończysz w połowie
Bo znowu jesień znowu zima
Ciągle błądzimy po omacku
Szukając cienia w nocy mroku
Lecz tak naprawdę to nie sądzę
Czy można dziś odnaleść spokój
Lecz kiedy zima do morza spłynie
Jesienny deszczyk zrosi lica
Być może czas nostalgii minie
Życiem będziemy znów się zachwycać
Znajdziemy prawdy co nich tkwi siła
Bez nich by sensu walczyć nie było
To co nas ciągle przy życiu trzyma
To Wiara Nadzieja i Miłość!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz